13 stycznia 2012

Uwaga! Część banków podnosi marże

Kolejny duży gracz – DnB Nord – wycofuje się z kredytów w euro, a sześć innych podnosi marże – wskazują dane Home Broker. W przypadku kredytów w złotych na podwyżkę zdecydowało się w styczniu siedem banków. Ale dzięki temu, że inne zmniejszyły koszt udzielania takich kredytów, bilans całego rynku nie zmienił się.

Najgorzej sytuacja wygląda w przypadku kredytów w euro. Nie dość, że cztery banki wycofały się w ostatnich tygodniach z tej oferty, to siedem kolejnych podniosło marże. Jeśli dodamy do tego radyklane zmniejszenie zdolności kredytowej, sytuacja nie pozostawia złudzeń – finansowanie w euro stało się droższe i jest dziś dostępne tylko dla wybranych. Z oferty kredytów w euro właśnie wycofał się jeden z największych graczy na rynku – DnB Nord. Wcześniej zrobiły to m.in. PKO BP, Kredyt Bank i Credit Agricole.

Podwyżka marż nawet o 2,5 pkt. proc.

Marże dla kredytów w tej walucie podniosły z kolei: Alior, Deutsche Bank (ten wprowadził dodatkowo kryterium dochodowe – trzeba zarabiać minimum 12 tys. zł netto żeby dostać kredyt w euro), mBank i Multibank, Nordea, Polbank i Raiffeisen. Na największą podwyżkę zdecydował się Polbank. Dla zadanych przez nas kryteriów (kredyt na 300 tys. zł, 25% wkładu własnego, 8000 zł dochodu, konto i karta kredytowa), wzrosła ona z 1,8% w grudniu do 4,3% w styczniu, czyli aż o 2,5 pkt. proc. (do tego bank ograniczył dostępność kredytów w euro tylko dla zarabiających ponad 10 tys. netto). Znacząca zmiana miała też miejsce w Raiffeisen Banku. Marża podskoczyła z 1,99% do 3,44%. W sumie przeciętna marża na rynku wzrosła w efekcie decyzji poszczególnych banków do 3,32% z 2,08% w grudniu. Jest to najwyższy poziom od początku 2010 roku, od kiedy Home Broker prowadzi monitoring średnich warunków rynkowych dla finansowania w euro.


Różne podejście do oferty w złotych

W przypadku kredytów w złotych podwyżki marż też miały miejsce, ale są one znacznie mniej dotkliwe tak, że w efekcie nie wpłynęły istotnie na przeciętny poziom marż na rynku. Analogicznie, jak w przypadku kredytów w euro, liderami zmian są Polbank i Raiffeisen (wzrost marż odpowiednio o 1,5 pkt. proc. i 1,15 pkt. proc.). Duża podwyżka miała też miejsce w DnB Nord (o 0,9 pkt. proc.) czy w Alior Banku (0,35 pkt. proc. dla naszych kryteriów). Pozostałe banki wprowadziły zmiany niewielkie (ING, Idea Bank, Kredyt Bank). Nie można jednak wykluczyć, że w ich przypadku podwyżki zostały po prostu rozłożone w czasie. Jednak dzięki temu, że dwa banki obniżyły marże  w styczniowym zestawieniu (Pekao, BGŻ), przeciętna stawka na rynku nie zmieniła się w stosunku do grudnia i dla naszych kryteriów wynosi nadal 1,25%. Obniżka marży czasem jest jednak pozorna, bo wynika po prostu z innego sposobu kalkulacji.
 


 
Podwyżkę marż banki tłumaczą warunkami rynkowymi, czyli wzrostem kosztów finansowania na rynku międzybankowym. Może też ona wynikać z decyzji właścicielskich nakazujących zmniejszenie ekspozycji kredytowej czy wreszcie potencjalnie wyższych kosztów obsługi posiadanego portfela kredytowego.

Rata wyższa o kilkaset złotych, ale nie wszędzie

Jak podwyżki marż wpływają na wysokość raty kredytowej? Przyjmując, że przeciętne oprocentowanie nowych kredytów w euro wynosi obecnie 5,63%, a w grudniu wynosiło 3,27%, rata kredytu w euro na 300 tys. zł (30 lat) wzrosła z 1376 zł do 1817 zł, czyli o 441 zł.

W przypadku kredytów w złotych przeciętne oprocentowanie wynosi dziś 6,26% i jest tylko nieznacznie większe od grudniowego. Ale jeśli posłużyć się przykładem samego Polbanku, mamy wzrost z 6,77% do 8,29% dla przyjętych przez nas kryteriów. Taka podwyżka skutkuje wzrostem raty kredytu na 300 tys. zł spłacanego przez 30 lat z 1950 zł do 2262 zł, czyli o 313 zł.


Uwaga! Ze względu na to, że banki podejmują obecnie różne decyzje dotyczące warunków udzielania kredytów, porównywanie oferty wymaga coraz większej uwagi. Trzeba też pamiętać, że nawet po podwyżce oferta danego banku może wciąż być atrakcyjna na tle rynku. Ważne jest poza tym, nie tylko to, co bank podaje w oficjalnym cenniku, ale jak faktycznie podchodzi do finansowania. I kolejna sprawa – ze względu na duże ograniczenia w zdolności wywołane wejściem w życie Rekomendacji S – na ofertę ban... ków trzeba patrzeć kompleksowo, uwzględniając nie tylko marże, ale też sposób obliczania zdolności kredytowej.  




Katarzyna Siwek, Jerzy Węglarz
Home Broker

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz