20 lutego 2012

Potrzeba prawie pół roku żeby sprzedać mieszkanie

Po grudniowym ożywieniu, rynek nieruchomości znowu spowalnia. Aby zawrzeć transakcję w styczniu trzeba było ogłosić chęć sprzedaży mieszkania niecałe pół roku wcześniej. Rynek wtórny hamuje, ponieważ wolniej dostosowuje się do możliwości popytu niż deweloperzy.

Home Broker cyklicznie monitoruje, ile czasu zajmuje przeciętnie sprzedaż mieszkań. Proces sprzedaży rozbijamy na dwa etapy: pierwszy od wprowadzenia oferty do sprzedaży do zawarcia umowy przedwstępnej, a drugi od zawarcia umowy przedwstępnej do zwarcia umowy ostatecznej. Długość procesu sprzedaży traktujemy jako jeden z mierników nastrojów rynkowych. W uproszczeniu można przyjąć, że na rynku wzrostowym transakcje zawierane są szybciej, ze względu na presję ze strony kupujących, a na spadkowym – wolniej.

Proces wydłużył się dwukrotnie

Wstępne dane za styczeń pokazują, że od podpisania umowy pośrednictwa do umowy finalnej mijało 169 dni, czyli 5,6 miesięcy. Oznacza to, że dziś sprzedawane są mieszkania, których data ogłoszenia sprzedaży wypada przeciętnie w lipcu lub sierpniu zeszłego roku. Dla porównania w przypadku transakcji zakończonych w rekordowo szybkim marcu 2011 roku cały proces trwał 80 dni, a w ostatnich 12 miesiącach średnio 123 dni. warto zauważyć, że od marca czas potrzebny na znalezienie nabywcy mieszkania rósł. Wydłużył się on w ciągu 10 miesięcy przeszło dwukrotnie. Z tego wzrostowego trendu wyłamał się grudzień 2011 roku. Wtedy to mieszkania sprzedawały się w 149 dni. Wytłumaczenia można szukać w nowelizacji rekomendacji S, która była katalizatorem skłaniającym kupujących do podejmowania decyzji o zakupie jeszcze w zeszłym roku.


Chętnych przyciąga elastyczny rynek pierwotny

Podobne trendy, jak przypadku całkowitej długości transakcji, charakteryzują także dane o czasie niezbędnym do podpisania umowy przedwstępnej. W przypadku transakcji zakończonych w styczniu, od ogłoszenia chęci sprzedaży lokalu do podpisania umowy przedwstępnej mijało 129 dni, czyli przeszło cztery miesiące. Jest to wynik o 73 dni dłuższy niż w marcu, kiedy to mieszkania sprzedawały się najszybciej w ostatnich 12 miesiącach. W tym samym okresie od ogłoszenia chęci sprzedaży lokalu do podpisania umowy przedwstępnej mijały przeciętnie 82 dni. Ruch na rynku mieszkań używanych nie jest aż tak dynamiczny, bo i rynek ten w znacznie wolniejszym tempie dostosowuje się do możliwości finansowych popytu niż rynek pierwotny. Wystarczy zauważyć, że w pięciu dużych miastach przeciętna cena ofertowa mieszkań pomiędzy grudniem 2011 i 2010 roku spadła na rynku pierwotnym dwukrotnie szybciej (6%) niż na wtórnym (3%).


W styczniu gotówki nie brakowało

Na styczniowe wydłużenie procesu sprzedaży nie miał wpływu mniejszy udział transakcji zawieranych bez udziału finansowania bankowego. Rekordowo mało było ich w listopadzie (7%). W ostatnich 12 miesiącach średnia wyniosła natomiast 19%. Na tym tle styczniowy wynik jest wysoki. W ostatnim miesiącu aż 22% transakcji zawartych na rynku wtórnym przez Home Broker było „gotówkowych”.

Na kredyt nie trzeba długo czekać

Różnicę między długością całego procesu sprzedaży i czasem potrzebnym na zawarcie umowy przedwstępnej można w dużym uproszczeniu utożsamić z czasem, który potrzebują kupujący na zdobycie finansowania transakcji. W styczniu różnica ta wyniosła niewiele ponad 40 dni. Identyczny wynik dałoby uśrednienie danych za ostatnich 12 miesięcy. Dane te potwierdzają, że sytuacja na rynku kredytowym utrzymuje się na relatywnie stabilnym poziomie.

Bartosz Turek
Analityk rynku nieruchomości
Home Broker

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz