4 kwietnia 2012

Stopy bez zmian, a kredyty w złotych bez alternatywy

Zgodnie z oczekiwaniem, RPP nie zmieniła stóp procentowych na zakończonym właśnie posiedzeniu, pozostawiając bazową stopę na poziomie 4,5%. Nic nie wskazuje też na to, aby w najbliższym czasie oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w złotych miało się zmienić. Kredyty te są obecnie wybierane przez większość nowych kredytobiorców.

Nastawienie inwestorów i ekonomistów od dłuższego czasu znacząco odbiega od tego, co komunikuje Rada Polityki Pieniężnej. Władze monetarne wskazują na wciąż nadmierne tempo wzrostu inflacji w naszym kraju, skutkujące gotowością do podniesienia stóp procentowych. Rynek natomiast skupia się na perspektywach gospodarczych, które pozwalają zakładać, że słabnące tempo rozwoju naszej gospodarki rozwiąże problem inflacji i pozwoli Radzie na obniżenie stóp procentowych w przyszłości. W takich warunkach decydujące znaczenie może mieć nastawienie innych banków centralnych do polityki pieniężnej. Można zaobserwować stopniowy wzrost niechęci do dalszego luzowania monetarnego, co może wpływać na postawę także naszej RPP. W krajach rozwijających się chodzi o zaprzestanie obniżek stóp procentowych, co wynika stąd, ze zagrożenia dla koniunktury gospodarczej związane z kryzysem zadłużeniowym w strefie euro zmniejszyły się, a presja inflacyjna wciąż jest znaczna. W państwach rozwiniętych uwaga skupia się natomiast na decyzjach dotyczących tzw. ilościowego luzowania monetarnego (skup aktywów przez bank centralny, który oznacza de facto dodruk pieniądza). Ostatnie sygnały z USA wskazują na większą niechęć do kontynuowania tej polityki. Trzeba przy tym wszystkim liczyć się z dalszą polaryzacją decyzji banków centralnych na świecie.

Dla kredytobiorców ważniejsza od oficjalnych stóp banku centralnego jest stopa WIBOR, od której zależy oprocentowanie kredytów (jest sumą WIBOR-u i marży). WIBOR 3-miesięczny od niespełna pół roku utrzymuje się na dość stabilnym poziomie, który dziś wynosi 4,94%. Jeśli do tego poziomu dodamy aktualną przeciętną marżę dla kredytu w złotych, która wynosi już 1,2%, to otrzymamy oprocentowanie na poziomie 6,14% (warunki dla kredytu na 300 tys. zł, 25% wkładu własnego). Rata takiego kredytu to 1826 zł.

Raty szybko nie spadną

Rynek nie spodziewa się, aby w najbliższym czasie stopa WIBOR uległa znaczącym wahaniom. A to oznacza, że spłacający kredyty nie mogą liczyć na to, że w najbliższym czasie ich miesięcznie obciążenia spadną. Jednocześnie osoby, które dopiero przymierzają się do zaciągnięcia kredytu stopniowo tracą alternatywę dla zadłużenia się w polskiej walucie. Mamy w tej chwili teoretycznie 11 banków udzielających finansowania w euro, ale po odjęciu tych, które wymagają, aby kredytobiorca osiągał dochód w euro (Alior Bank, BOŚ, Pekao SA, Nordea) pozostaje tylko siedem, są to: BZ WBK, Deutsche Bank, Getin Noble Bank, mBank, MultiBank, Polbank i Raiffeisen.

Aby wziąć kredyt w euro, trzeba dobrze zarabiać

Ale to jeszcze nie oznacza, że każdy kto ma pracę i przyjdzie do banku, taki kredyt dostanie. Banki wymagają bowiem ponadprzeciętnych dochodów. W Deutsche Banku jest to 12 tys. zł netto na gospodarstwo domowe, w BZ WBK 8 tys. zł netto na gospodarstwo domowe (5 tys. zł netto dla singla), a w Getin Noble Banku 6,8 tys. zł brutto na gospodarstwo. Aby dostać kredyt w euro w Raiffeisen Banku co najmniej jedna osoba w rodzinie musi zarabiać 3 tys. zł netto lub więcej. Jeśli o kredyt wnioskuje singiel to kwota ta rośnie do 5 tys. zł netto (analogiczne warunki obowiązują jednak w tym banku dla kredytów złotowych). Dwie instytucje (mBank i MultiBank), deklarują, że nie mają konkretnego kryterium dochodowego dla kredytów w euro. 

Kredyty w złotych coraz korzystniejsze cenowo

Średnia marża dla kredytów w euro – o ile mówienie o takiej danej przy obecnej liczbie banków ma jeszcze sens – wynosi 3,5% (kredyt na 300 tys. zł, 25% wkładu własnego). Jest to poziom zdecydowanie wyższy niż przed rokiem, gdy średnia marża wynosiła 2%. Oprocentowanie na poziomie 4,5% wciąż jest jednak znacznie niższe niż w przypadku kredytów w złotych. Plusem tych ostatnich jest niewielka tendencja do obniżania marż. Przed rokiem jej przeciętny poziom wynosił 1,35% (obecnie 1,2%). Część banków wprowadziła wiosenne promocje zachęcając do zaciągnięcia kredytu w rodzimej walucie. W 2011 roku, według danych ZBP, 79% nowych kredytów zostało udzielonych w polskiej walucie wobec 30% w 2008 roku.

Katarzyna Siwek
Home Broker

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz