24 maja 2012

Niepewność na rynkach finansowych przekłada się na rynek nieruchomości

Mimo dużego spadku cen mieszkań w ostatnich 12 miesiącach, w kolejnych 12 czekają nas dalsze obniżki w ujęciu realnym – przewidują doradcy Home Broker. Ceny nominalne mają szansę się stabilizować, m.in. z powodu dużych rabatów, jakich udzielali ostatnio deweloperzy. Dalsza presja na sprzedających na rynku wtórnym będzie skutkować raczej zmniejszeniem liczby transakcji niż większą gotowością do negocjowania cen. Duża niepewność na rynkach utrudnia ocenę sytuacji.

Od początku roku stabilizują się oczekiwania doradców Home Brokera jeśli chodzi o zachowanie przeciętnych cen mieszkań w nadchodzących 12 miesiącach. Najnowsze dane mówią o spodziewanym spadku cen o 0,1%. Uśrednione prognozy z ostatnich pięciu miesięcy wskazują z kolei na oczekiwany spadek o 1,2%. Uwzględniając ostatni odczyt inflacji na poziomie 4%, można więc przyjąć, że badani spodziewają się dalszej kilkuprocentowej zniżki cen w ujęciu realnym. Publikowane prognozy obarczone są wysokim ryzykiem z uwagi na niepewność dotyczącą koniunktury gospodarczej w Polsce i na świecie, a także zawirowania na rynkach finansowych. Wpływ na nie ma ponadto rosnąca liczba transakcji kupna-sprzedaży mieszkań realizowanych za pośrednictwem Home Brokera.

Deweloperzy "psują" rynek

Według doradców Home Brokera dalsza presja na sprzedających na rynku wtórnym raczej doprowadzi do zmniejszenia liczby transakcji niż zwiększy pomiędzy nimi konkurencję o portfele nabywców. Nieco inną sytuację mamy na rynku pierwotnym, gdzie obserwujemy dużą elastyczność deweloperów w ustalaniu cen mieszkań. Ten rynek rządzi się jednak nieco innymi prawami, bo na ceny wpływają nie tylko czynniki popytowo-podażowe, ale też zakres wykonanych prac na budowie. Co więcej, wdrożony przez Home Brokera w ostatnich miesiącach program sprzedaży mieszkań deweloperskich z dużymi rabatami, skutkuje tym, że dość trudno wyobrazić sobie w stosunkowo stabilnych warunkach rynkowych, dalsze obniżki od uzyskanych w tych transakcjach cen. Można też podejrzewać, że z uwagi na to, że wielu deweloperów przyspieszyło sprzedaż mieszkań, żeby uniknąć niektórych konsekwencji tzw. ustawy deweloperskiej, w kolejnych miesiącach liczba nowych ofert wprowadzanych do sprzedaży powinna maleć.


Nastroje wśród konsumentów generalnie nie są dobre uwzględniając napływające zewsząd groźby wystąpienia kryzysu, ale z drugiej strony zdarzają się też pozytywne informacje. Przykładem może być najnowsza publikacja Federal Housing Finance Agency, z której wynika, że w marcu ceny domów w USA odnotowały największy wzrost od blisko dwóch dekad. Wyniósł on 1,8% w skali miesiąca i aż 2,7% w skali roku.

Stabilizacja w kredytach

Po stronie czynników pozytywnych można wymienić swego rodzaju stabilizację jeśli chodzi o politykę banków kredytujących nabywców. Po znacznym okrojeniu dostępności finansowania, jakie miało miejsce w pierwszym kwartale, póki co żadnych ruchów pogarszających zdolność kredytową nie widać, chociaż pewien „automatyczny” spadek zdolności miał miejsce w wyniku podwyżki stóp procentowych. Można szacować, że trzyosobowa rodzina z dochodem 5 tys. zł netto mogłaby ubiegać się o kredyt w złotych w wysokości około 361 tysięcy. Jest to wciąż kosmetycznie lepszy wynik niż w lutym (360 tys. zł), ale gorszy niż w kwietniu i marcu (371 tysięcy). Do tego dochodzi również w miarę stabilna sytuacja na rynku pracy (w marcu odnotowano niewielki spadek względem lutego liczby bezrobotnych i stopy bezrobocia).


Rośnie grono niezdecydowanych

W maju osoby spodziewające się spadków cen mieszkań stanowiły 44,7% respondentów. Tak zdefiniowani pesymiści zachowują przewagę nad optymistami. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na wysokie grono osób niezdecydowanych, które nie podejmują się oceny w jakim kierunku zmienią się ceny mieszkań w mieście, w którym pracują. Takich osób jest prawie 14%. Trudności w ocenie sytuacji rynkowej wynikają przede wszystkim z niepewnej sytuacji makroekonomicznej.


Duże rozbieżności w ocenach dla poszczególnych miast

Nastroje wśród ekspertów do spraw rynku nieruchomości w poszczególnych miastach są mocno zróżnicowane. Względem wyników z poprzedniego miesiąca zmiany są kosmetyczne. Niewielkiej przeceny spodziewają się doradcy z Krakowa i Lublina. W perspektywie kolejnych 12 miesięcy utrzymania obecnego poziomu wycen przeciętnego „M” spodziewają się natomiast eksperci z Poznania, Trójmiasta, Warszawy i Wrocławia.


Metodologia badania Home Broker publikuje co miesiąc wskaźnik prognozujący zmianę przeciętnej ceny metra kwadratowego mieszkań w największych miastach Polski w najbliższych 12 miesiącach. Wskaźnik dla całego kraju jest medianą oczekiwań doradców w obrocie nieruchomościami, ważoną liczbą odpowiedzi przypadających na poszczególne miasta uwzględnione w badaniu. W prognozowaniu zmiany ceny metra kwadratowego w najbliższych 12 miesiącach Home Broker posługuje się powszechnie znaną i wykorzyst... ywaną metodą heurystyczną (intuicyjną). Stosuje się ją w dziedzinach nowych, w przypadku których trudno skwantyfikować istniejące zależności, a także trudno przeprowadzić analizę retrospektywną. W ocenie Home Broker polski rynek nieruchomości mieszkaniowych spełnia te kryteria. Metoda opiera się na opiniach oraz intuicji badawczej ekspertów z danej dziedziny, stanowiących liczną grupę oraz umiejących myśleć w niezależny sposób. Jedną z odmian metody heurystycznej jest metoda delficka, wykorzystana po raz pierwszy w badaniach w 1966 roku. Polega ona na opracowaniu ankiet skierowanych do ekspertów, analizie statystycznej otrzymanych wyników i sformułowaniu w oparciu o nie ogólnych wniosków. Za prognozę przyjmuje się opinię większości zgodnych uczestników badania.



Katarzyna Siwek, Bartosz Turek
Home Broker

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz