10 maja 2012

Pierwsza komunia - problem z prezentem

Własne konto zasilone gotówką czy polisa inwestycyjna - tak może wyglądać finansowy prezent na pierwszą komunię. Niestety dzieci w wieku siedem czy osiem lat nie są atrakcyjną grupą klientów dla firm z sektora finansowego, z racji tego, że nie mają nawet ograniczonej zdolności do czynności prawnych. Dlatego produktów finansowych, które nadawałyby się na prezent komunijny, jest jak na lekarstwo.

Rosnące oczekiwania dzieci jeśli chodzi o prezenty powodują, że udział w pierwszej komunii może okazać się nie lada wyzwaniem. Pół biedy jeśli dziecko zażyczyło sobie "zwykły" rower czy trampolinę, gorzej jeśli nastawiło się na iPhone’a, MacBooka czy konsolę do gry. Problemem jest nie tylko zgromadzenie budżetu na zakup prezentu, ale też wybór odpowiedniego modelu. Niestety nie będzie nam dużo łatwiej, jeśli zamiast kupować taki czy inny gadżet chcielibyśmy zrobić dziecku prezent finansowy. Dostawcy produktów finansowych nie nastawiają się bowiem na siedmio- czy ośmiolatków.

Karta nie dla siedmiolatka

Dziecko, które nie ukończyło 13 lat nie może na przykład posługiwać się kartą przedpłaconą, którą „doładowuje się” dowolną kwotą. To idealny prezent dla nastolatka, który może być ekwiwalentem wręczenia gotówki w kopercie. Nie dość, że pieniądz w formie plastiku dodaje prestiżu, to jeszcze może pełnić funkcję edukacyjną. Karty przedpłacone mają w ofercie m.in. ING, BZ WBK, SGB Bank. Za ich wydanie banki pobierają opłaty, prowizją (z drobnymi wyjątkami) są też obciążone wypłaty z bankomatów.

Konto tylko w niektórych bankach

Bariera wieku pojawia się też w przypadku chęci zdeponowania ofiarowanej gotówki na rachunku bankowym. Choć z prawnego punktu widzenia jest możliwe otwarcie rachunku na osobę poniżej 13. roku życia (dziecko jest wówczas właścicielem środków, a opiekun występuje jako posiadacz ustawowy), to niewiele banków jest gotowych takie konto otworzyć. Ale są wyjątki. W ING i BGŻ można otworzyć na dziecko konto oszczędnościowe. Wypłaty z konta (przez rodzica) możliwe są tylko w oddziale, nie ma możliwości dokonywania ich przez internet. W Deutsche Banku na dziecko komunijne można otworzyć ROR. W tym przypadku rodzic też nie będzie miał dostępu do środków przez internet. I ROR, i konto oszczędnościowe można dla dziecka w wieku 7 czy 8 lat otworzyć w Millennium, BNP Paribas  oraz Alior Banku. W PKO BP dziecko siedmio czy ośmioletnie może otworzyć SKO Konto dla Ucznia, które możemy zasilić gotówką w ramach komunijnego prezentu.

Trudno znaleźć polisę pasującą na tę okazję

Kolejną propozycją, dla osoby, która chciałaby dziecku komunijnemu zrobić prezent finansowy, jest polisa inwestycyjna. Na rynku takich produktów jest dużo, ale znalezienie oferty, która nadawałaby się do naszej sytuacji wcale nie jest łatwe. Po pierwsze musi to być polisa indywidualna, a nie grupowa, aby nabywca polisy mógł wystąpić w roli ubezpieczającego, a dziecko – ubezpieczonego. Dobrze, żeby polisa była zawarta na określony czas (np. 10 lat), a nie bezterminowo, bo wówczas dziecko (po osiągnięciu pełnoletniości) będzie mogło samo dysponować zgromadzonym kapitałem. Kolejnym czynnikiem, na który należy zwrócić uwagę, jest minimalny wiek ubezpieczonego. Część produktów dostępna jest tylko dla osób, które ukończyły 18 lat.

Wśród polis do wyboru są takie ze składką jednorazową oraz regularną. Wybór tej drugiej spowoduje, że nie tylko my, ale też inne osoby, będą mogły inwestować w przyszłość dziecka. Z uwagi na to, że polisa ma być prezentem, można wybrać taki produkt, który umożliwia opłacenie składki z góry za dany okres – np. za pięć lat – po którym nie będzie już obowiązku ich opłacania. Ale można też zadeklarować, że będziemy za dziecko co miesiąc opłacać składkę. Niekorzystną cechą polis inwestycyjnych są stosunkowo wysokie opłaty administracyjne oraz zamrożenie kapitału na określony czas (wypłata przed terminem, np. 10 lat, obarczona jest wysoką opłatą i jest to nieopłacalne). Produkty te jednak są najlepszym rozwiązaniem jeśli chcemy wziąć na siebie obowiązek regularnego oszczędzania na przyszłość dziecka (np. na studia czy po to żeby zbudować mu kapitał na start w dorosłe życie). Produkt regularny spełniający wymienione wcześniej kryteria, w przypadku którego jest też możliwość dokonywania wpłat przez inne osoby, ma np. Skandia. Minimalna składka miesięczna wynosi 200 zł, a minimalny okres składkowy – 7 lat. Pełny dostęp do zgromadzonego kapitału (bez opłat) uzyskuje się jednak dopiero po 15 latach.


Robisz drogi prezent, uważaj na podatek Gdy nasze dziecko otrzyma bardziej wartościowe prezenty trzeba uważać na podatek od spadków i darowizn. Są określone kwoty tzw. wolne od podatku, do których przekroczenia nie trzeba kontaktować się z fiskusem. Ich wysokość jest uzależniona od tego, kto przekazał prezent. Dla osób zaliczonych do I grupy podatkowej (znajdą się tu darowizny np. od babci, dziadka, rodzeństwa, ojczyma, macochy) kwota ta wynosi 9 637 zł. Trochę mniejsze możliwości obdaro... wania bez podatku mają np. ciocie, wujkowie (II grupa podatkowa). Dla nich została przewidziana kwota 7 276 zł. Natomiast prezenty od znajomego, czy przyjaciela rodziny muszą zmieścić się w 4 902 zł. Co ważne, jeżeli ta sama osoba w ciągu 5 lat poprzedzających rok ostatniej darowizny, coś już przekazywała naszemu dziecku należy zliczyć wartość wszelkich prezentów. Są to bowiem limity określone dla darowizn od jednej osoby w ciągu 5 lat. Ale uwaga! Osoby z najbliższej rodziny, do której ustawa zalicza między innymi rodziców, dziadków, rodzeństwo, ojczyma, macochę (tzw. grupa 0), mogą obdarowywać naszą pociechę bez żadnych limitów i bez podatku. Trzeba jednak pamiętać o dwóch ważnych warunkach. Po pierwsze darowiznę należy zgłosić fiskusowi, gdy jej wartość w ciągu 5 lat poprzedzających ten rok przekracza 9 637 zł. Jest na to 6 miesięcy. Ze względu na to, że dziecko jest małoletnie i nie może występować samodzielnie, zgłoszenia do fiskusa w jego imieniu dokona jego przedstawiciel ustawowy, czyli zazwyczaj rodzic. Drugi warunek odnosi się do darowizn pieniężnych. W tym przypadku, by móc skorzystać ze zwolnienia pieniądze powinny być przelane na rachunek nabywcy albo przesłane przekazem pocztowym. Pamiętajmy jednak, że nie bierzemy pod uwagę tych wydatków, które rodzice ponoszą na dziecko w związku z ciążącym na nich obowiązkiem alimentacyjnym. Jednak, gdy jako rodzice zakładamy np. oddzielne konto oszczędnościowe dla naszej pociechy, to takie wpłaty będą już traktowane jako darowizna. Wtedy musimy najpierw pilnować kwoty wolnej, a po jej przekroczeniu powiadomić fiskusa. Katarzyna Rola-Stężycka, Tax Care  



Katarzyna Siwek, Magdalena Piórkowska, Home Broker
Paweł Kołtun, Lion’s House

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz