18 maja 2012

Wielu deweloperów uniknęło rachunków powierniczych

Deweloperzy rozpoczęli w kwietniu budowę o 74,7% (r/r) większej liczby mieszkań. Podobna dynamika notowana była w obszarze pozwoleń na budowę, które otrzymały firmy budujące mieszkania. Kwiecień był ostatnim miesiącem, w którym deweloperzy mogli uniknąć konieczności oferowania klientom kosztownych rachunków powierniczych.

W kwietniu wyniki budownictwa mieszkaniowego były lepsze niż w analogicznym okresie przed rokiem – wynika z opublikowanych dziś danych GUS. O 23,9% wzrosła liczba mieszkań, na które wydano pozwolenia na budowę. Rozpoczęto budowę o 20,9% większej liczby mieszkań, a oddano do użytkowania o 7,5% więcej nieruchomości.


Wymierne korzyści z przyspieszenia nowych inwestycji

Osiągnięcie tak dobrych wyników możliwe było w dużej mierze dzięki dużej aktywności firm budujących mieszkania. Niewykluczone jednak, że w kolejnych miesiącach deweloperzy nie będą już tak ekspansywnie działać na rynku. W ostatnich miesiącach wielu z nich przyspieszało bowiem wprowadzenie nowych inwestycji do sprzedaży, bo pozwalało im to nie oferować rachunków powierniczych przyszłym nabywcom lokali w konkretnych inwestycjach. Przypomnijmy, że jest to rachunek bankowy, na którym gromadzone są środki wpłacane przez nabywców. W najmniej restrykcyjnej formie (rachunek powierniczy otwarty) deweloper nie może z wpłacanych pieniędzy dowolnie korzystać (jak to było dotychczas), tylko musi przeznaczyć je na finansowanie budowy konkretnej inwestycji. Ponadto dostęp do pierwszej transzy pieniędzy firma budująca mieszkanie dostanie najwcześniej po osiągnięciu 10-proc. zaawansowania prac budowlanych. Deweloper, który nie dysponuje środkami własnymi, stosując rachunek, będzie musiał posiłkować się zewnętrznymi źródłami finansowania: kredytem, emitując akcje lub obligacje. Koszty takiego finansowania to około 10-13% w skali roku.

Nie powinno więc dziwić, że wielu deweloperów chciało zdążyć przed końcem kwietnia z rozpoczęciem sprzedaży mieszkań. W efekcie aż o 74,7,3% (r/r) wzrosła w kwietniu liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. O 72,2% większa była też liczba mieszkań, na budowę których wydano pozwolenia na budowę. Progres na poziomie 31,7% widoczny był także w obszarze mieszkań oddanych do użytkowania. Jest to jednak zjawisko w pełni naturalne i nie należy go wiązać z wprowadzeniem nowego aktu prawnego.

Dynamikę podnoszą deweloperzy

Kwietniowe zagregowane dane dla wszystkich grup inwestorów budujących mieszkania względem analogicznego okresu przed rokiem pokazują wzrost liczby rozpoczętych inwestycji o 20,9%. Biorąc pod uwagę dane za pierwsze cztery miesiące tego i zeszłego roku progres osiągnął podobny pułap 8,2%. W kwietniu rozpoczęto budowę 20,4 tys. mieszkań. Prawie połowę z nich rozpoczęli deweloperzy, w przypadku których oznacza to progres względem analogicznego okresu przed rokiem o 74,7%.

Podobna sytuacja ma miejsce w obszarze liczby mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia. Było ich w kwietniu o 23,9% więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W sumie było ich w czwartym miesiącu 2012 roku 19,3 tysięcy. Największą w tej kategorii dynamikę wzrostu notują spółdzielnie. Otrzymały one w kwietniu 2012 roku pozwolenia na budowę aż o 252,9% większej liczby mieszkań niż w czwartym miesiącu 2011 roku. Wynik ten, choć spory, nie musi jednak świadczyć o diametralnych zmianach w sektorze budownictwa mieszkaniowego. Wyniki działalności spółdzielni są bowiem bardzo nieregularne, co wynika z niewielkiej skali ich działalności na omawianym polu. Spory bo aż 72,2-proc. (r/r) wzrost zanotowali też w kwietniu deweloperzy. Otrzymali oni pozwolenia na budowę 9,6 tys. mieszkań.


Budowy mają się ku końcowi

W kwietniu liczba mieszkań oddanych do użytkowania wyniosła 10,2 tys. sztuk i była ona wyższa niż w analogicznym okresie przed rokiem o 7,5%. Nie do przecenienia, na poprawę wyników w omawianym obszarze, jest wpływ wyniku deweloperów. Zgodnie z danymi GUS w marcu oddali oni do użytkowania 4 tys. lokali, czyli o 31,7% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Wynik ten wpisuje się w widoczny od kilku miesięcy trend. Jest to efekt kończących się budów, których rozpoczęcie przypada na pierwszą falę pokryzysowego ożywienia.


Bartosz Turek
Analityk rynku nieruchomości
Home Broker

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz