13 czerwca 2012

Inflacja w dół, ale podwyżki cen energii nadal bardzo duże

Tempo wzrostu kosztów związanych z utrzymaniem gospodarstwa domowego, podobnie jak inflacja, zwolniło w maju. To jednak niewielkie pocieszenie uwzględniając fakt, że ceny ciepła i energii wykorzystanej w domach wciąż są o 8% wyższe niż przed rokiem.

W maju dynamika inflacji zaskoczyła pozytywnie. Oczekiwania ekonomistów mówiły o wskaźniku na poziomie 3,8%, podczas gdy opublikowane dziś przez GUS dane wskazują na wzrost cen średnio o 3,6%. Jesteśmy więc na poziomie o 0,1 pkt. proc. wyższym od górnej granicy akceptowanej przez Radę Polityki Pieniężnej. Warto przypomnieć, że jeszcze w kwietniu inflacja była na poziomie 4%. Maj przyniósł więc w tym względzie znaczną poprawę, co może znowu rozbudzić dyskusję o zasadności majowej podwyżki stóp procentowych.

Niestety w przypadku niektórych towarów i usług podwyżki cen są znacznie bardziej odczuwalne niż wspominana średnia. Tak jest w przypadku transportu, który zdrożał w ostatnich 12 miesiącach aż o 8,1%. W tej kategorii zanotowano też 12,7-proc. wzrost cen paliw do samochodów. Kolejną dynamicznie drożejącą kategorią są całkowite koszty związane z mieszkaniem, czyli jego użytkowaniem oraz wyposażeniem, gdzie wzrost wyniósł 5,8%(r/r). Choć to wciąż wysoka dynamika, to jednak względem kwietnia, gdy ceny w tej kategorii rosły o 6% w skali roku, mamy pewną poprawę.


Dynamiczny wzrost cen gazu

Winę za wciąż szybko rosnące koszty związane z utrzymaniem gospodarstwa domowego ponosi drożejąca energia, w tym energia elektryczna, opał, gaz oraz energia cieplna. W maju koszty zakupu nośników energii były o 8% wyższe niż przed rokiem choć pewnym pocieszeniem jest to, że ceny rosły nieco wolniej niż jeszcze w kwietniu (8,1% rok do roku). Nadal jednak sytuacja jest gorsza niż w pierwszym kwartale, gdy wskaźnik wzrostu cen nośników energii nie przekraczał 7%. Przyczyną podwyżek energii dla odbiorców detalicznych jest zatwierdzenie przez URE w marcu nowych taryf gazowych. Skutek tej decyzji widać wyraźnie w danych GUS pokazujących zmiany cen poszczególnych nośników energii (dostępne są za kwiecień). Najmocniej drożał w ostatnich 12 miesiącach gaz (po ostatnich podwyżkach roczna dynamika sięgnęła aż 14,9%). Podwyżki cen opału były prawie dwukrotnie mniejsze, choć też bardzo wysokie ( 7,5%). Wolniej, bo o 5,9% drożała energia elektryczna. Wciąż jest to jednak wynik wyższy niż wskaźnik inflacji. Trzeba też pamiętać, że już za rok rynek energii może zostać uwolniony, co może skutkować skokowymi podwyżkami opłat za energię elektryczną. Najmniej na rosnących cenach cierpią osoby korzystające z ciepła z sieci miejskiej, które zdrożało o 5,7% (r/r).

Wyposażenie drożeje, ale wolniej

W tempie wolniejszym niż inflacja tradycyjnie rosną natomiast ceny związane z wyposażeniem mieszkania i prowadzeniem gospodarstwa domowego. Tu wzrost wyniósł 2,5% (r/r) wobec 2,6% w kwietniu. W tej kategorii wynik niższy niż wskaźnik inflacji możliwy jest dzięki taniejącemu sprzętowi gospodarstwa domowego. Ten w kwietniu bieżącego roku był o 1,3% tańszy niż rok wcześniej. W ujęciu miesięcznym wyniki są zgoła odmienne. Zdrożały: kanalizacja, woda, wywóz nieczystości ale też środki do prania i czyszczenia oraz sprzęt gospodarstwa domowego. Staniały natomiast meble.

Prawie 219 złotych miesięcznie na utrzymanie mieszkania

Ostatnie statystyki GUS pokazujące kwotowo, ile przeciętny Polak wydaje co miesiąc na utrzymanie mieszkania pochodzą z końca 2010 roku (badanie „Warunki życia”). Wynika z nich, że średnio w 2010 roku wydatki wynosiły 199,9 zł. Na tę pozycję składają się, podobnie jak w przypadku koszyka inflacji, koszty czynszu, energii i wody. Na podstawie tempa wzrostu cen można szacować, że dziś na utrzymanie mieszkania czteroosobowa rodzina wydaje co miesiąc 884,8 zł wobec 883,9 zł przed miesiącem. W ciągu ostatnich 12 miesięcy koszty te podniosły się o 55,4 zł. Ze szczególnie dynamicznym wzrostem kosztów utrzymania mieszkania mieliśmy do czynienia na przełomie 2012 i 2011 roku, kiedy to ceny tych dóbr i usług wzrosły o 1,9%. Najmocniej zdrożała wtedy energia (konsekwencja obowiązujących od stycznia nowych taryf za energię elektryczną i usługę jej dystrybucji), kanalizacja czy wywóz nieczystości. Polacy przeznaczają na utrzymanie mieszkania ok. 17% swoich dochodów rozporządzalnych.


Bartosz Turek
Analityk rynku nieruchomości
Home Broker

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz