1 czerwca 2012

Mieszkanie buduje się w Polce dwa lata, a dom pięć lat

Średnio 25 miesięcy trwa budowa mieszkań deweloperskich i ta sytuacja nie zmienia się od lat – wskazują dane GUS. Minimalnie szybsze od deweloperów są dziś spółdzielnie, choć jeszcze 10 lat temu stawienie bloków zajmowało im aż trzy lata. Zdecydowanie najdłużej buduje się w Polsce domy prywatne.

Budowa mieszkań deweloperskich, licząc od dnia rozpoczęcia prac przygotowawczych na budowie do uzyskania pozwolenia na użytkowanie, zajmuje dokładnie 24,7 miesiąca. Takie są średnie statyki GUS dla mieszkań oddanych do użytkowania w 2011 roku. Co ciekawe, czas realizacji inwestycji deweloperskich praktycznie nie zmienił się w czasie ostatniej dekady - nie licząc jednorazowego wydłużenia tego procesu w przypadku inwestycji oddanych w 2010 roku (do 28,4 miesiąca).

24 miesiące to standard

- Standardowo przyjmuje się, że budowa bloku mieszkalnego z 70 lokalami zajmuje 18 miesięcy. Do tego trzeba jeszcze doliczyć czas potrzebny na przeprowadzenie prac wykończeniowych i poprawek. W sumie więc mamy 24 miesiące –mówi Aleksandra Machowska, dyplomowany architekt. Zaznacza jednak, że mogą się pojawić odchylenia od tego okresu, które zależą od kilku czynników: momentu rozpoczęcia prac budowlanych i warunków atmosferycznych, ciągłości finansowania oraz wykonawców. – Jeśli budowa rusza wczesną wiosną, są duże szanse na to, że wszystkie prace zostaną przeprowadzone zgodnie z harmonogramem, a nawet może się zdarzyć, że oddanie do użytkowania nastąpi przed terminem – wyjaśnia. – Najtrudniej dotrzymać terminów, gdy prace ruszają latem. Jeśli nie uda się zamknąć budowy przed zimą i przeznaczyć okresu niskich temperatur na prace w środku budynku, trzeba liczyć się z poślizgiem czasowym – dodaje.

Pogoda, pieniądze i wykonawcy

Mimo tego, że z biegiem lat na budowach wykorzystuje się coraz lepsze materiały, to zakres robót, jakie trzeba wykonać nie zmienia się. Wiele z nich można przeprowadzić tylko w określonych warunkach atmosferycznych (np. tynkować można tylko przy temperaturach powyżej 5 st C, prace izolacyjne na zewnątrz wykonywać tylko w dni bez opadów, a rusztowania stawiać wtedy, gdy nie ma wiatru). Ale opóźnienia na budowie mogą też wynikać z innych czynników niż atmosferyczne, na przykład z opóźnienia w wypłacie kredytu (gdy bank czeka na to aż deweloper sprzeda określoną pulę mieszkań, aby uruchomić finansowanie) czy też z problemów z wykonawcami.

Spółdzielnie budują coraz szybciej

Spółdzielnie mieszkaniowe, które budują znacznie mniej mieszkań niż deweloperzy, dziś osiągają nieco lepsze rezultaty jeśli chodzi o czas budowy. Dla inwestycji oddanych w 2011 roku wyniósł on średnio 22,9 miesiąca. Co więcej, o ile w przypadku deweloperów długość procesu budowlanego w zasadzie nie zmienia się w czasie, to spółdzielnie budują coraz krócej, choć nie jest to stabilny spadek z roku na rok. Dla budów oddanych w 2004 roku średni czas realizacji wyniósł 35,8 miesiąca, a dla budów oddanych w 2007 roku – 38,8 miesiąca. Generalna tendencja jest jednak spadkowa jeśli chodzi o długość budowy.

- Spółdzielnie przykładają dziś znacznie większą wagę do przygotowania inwestycji przed rozpoczęciem budowy niż 10 lat temu– mówi Marian Grzybczak, prezes warszawskiej spółdzielni mieszkaniowej „Merkury”. – Dokonując selekcji wykonawcy bierzemy pod uwagę jego doświadczenie, potencjał kadrowy czy potencjał finansowy, eliminując tanich i słabych wykonawców. Sytuacja, w której trzeba byłoby wypowiedzieć umowę głównemu wykonawcy oznaczałaby kilka miesięcy opóźnienia w pracach budowlanych, dlatego trzeba jej zapobiec – dodaje. Jego zdaniem, oprócz większej świadomości po stronie spółdzielni, znaczenie ma też specyfika realizowanych przez nie inwestycji. Spółdzielnie budują zwykle na własnych gruntach, poza tym realizują dziś mniejsze inwestycje od tych, jakie stawiają najwięksi deweloperzy. Projektów spółdzielczych jest też znacznie mniej niż deweloperskich. Spółdzielnie oddały w pierwszych czterech miesiącach br. do użytkowania niespełna 1300 mieszkań, a deweloperzy prawie 18 tysięcy.

Domy buduje się i buduje

Zdecydowanie najdłużej trwa w Polsce budowa domów prywatnych, choć tu – podobnie, jak w przypadku spółdzielni, mamy w ostatnich latach tendencję skracania czasu budowy. Dziś budowa domu zajmuje średnio 61,2 miesiąca, czyli ponad pięć lat. W 2004 roku było to 77,3 miesiąca, czyli prawie 6,5 roku.

Dlaczego budowa małego domu trwa trzy razy dłużej niż dużej inwestycji mieszkaniowej? - Domy prywatne najczęściej wznoszone są metodą gospodarczą, która polega na tym, że albo budynek stawia się we własnym zakresie, albo zatrudnia inną firmę do każdego etapu, czyli inna do wylania fundamentów, inną do postawienia ścian, a jeszcze inną do położenia dachu. Co więcej, każdy z tych etapów często poprzedzony jest okresem, w którym na budowie nic się nie dzieje bo właściciel gromadzi środki – wyjaśnia Aleksandra Machowska. Poza tym, inwestorom prywatnym nie spieszy się aż tak bardzo, aby poinformować nadzór budowlany o zakończeniu budowy. W przypadku inwestycji deweloperskich decyzja o pozwoleniu na użytkowania warunkuje ostateczną sprzedaż mieszkań.


Katarzyna Siwek, Robert Latuszek
Home Broker

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz