5 czerwca 2013

Utrzymanie auta kosztuje tyle co kredyt na mieszkanie

Gdyby tylko dziś co trzeci Polak zrezygnował z korzystania z auta, zaoszczędzona kwota wystarczyłaby na zakup nawet prawie tysiąca mieszkań. W budżecie pojedynczego gospodarstwa domowego koszt utrzymania przeciętnego auta można szacować na prawie tysiąc złotych miesięcznie. Przeznaczenie tej kwoty na obsługę kredytu pozwoliłoby zadłużyć się na zakup niewielkiego mieszkania w mieście wojewódzkim.

6 czerwca obchodzić będziemy Międzynarodowy Dzień Bez Samochodu. Z tej okazji Home Broker sprawdził, jak dużo Polacy wydają na codzienne dojazdy do pracy. Co prawda dla wielu osób auto jest narzędziem pracy i nie wyobrażają sobie nawet tego, że auto mogliby sprzedać, ale warto mieć świadomość, że poczynione w ten sposób oszczędności mogłyby w dłuższym okresie zbudować znaczny kapitał.

Motoryzacja pochłania codziennie 150 milionów złotych

W skali całego kraju pozostawienie aut na parkingach tylko jednego dnia może oznaczać oszczędności idące w miliony złotych. Gdyby bowiem przyjąć, że mniej więcej co trzeci Polak zrezygnował z wejścia „za kółko” na rzecz roweru lub komunikacji publicznej, to na drogi nie wyruszyłoby około 5 milionów pojazdów. Oznacza to potencjalne dzienne oszczędności na poziomie 150 mln złotych. Dzienny koszt używania jednego auta można bowiem oszacować na ponad 30 złotych (paliwo, zużycie, ubezpieczenie).


Jak oszacowane zostały koszty utrzymania i użytkowania samochodu? Pod uwagę wzięte zostały koszty paliwa, obowiązkowego ubezpieczenia OC, serwisu, myjni, opłat za parkingi itp. Trzeba bowiem pamiętać, że co prawda ceny paliw na stacjach przyprawiają niejednego użytkownika auta o zawrót głowy, ale zakup benzyny odpowiada często za mniej niż połowę kosztów posiadania i użytkowania auta. Czym jednak jeździ przeciętny mieszkaniec Rzeczpospolitej? Najaktualniejsze badania na ten temat przedstawi... ł TNS OBOP w 2010 roku. Zgodnie z nim wtedy rodacy planowali wydać na zakup auta przeciętnie 15,5 tys. zł. Biorąc pod uwagę wzrost wynagrodzeń od roku 2010 do dziś można szacować, że kwota ta wzrosła do około 17 tys. złotych. Informacje z portalu autocentrum.pl wskazywałyby, że bardzo często wybór nabywców pada na Opla Astrę. Na ocenę tego właśnie modelu składa się bowiem najwięcej opinii użytkowników wspomnianego serwisu. Zgodnie z danymi firmy Eurotax, model z roku 2008 wyposażony w silnik 1,4 przejeżdża przeciętnie 18,5 tys. kilometrów rocznie. Wiąże się to z kosztem serwisu i paliwa na poziomie około 9,7 tys. zł rocznie. Do tego należałoby dodać jeszcze koszt ubezpieczenia, myjni, parkingów, które ostrożnie można szacować na 1,5 tys. zł rocznie. Dzieląc te koszty przez 365 dni, otrzymano wynik na poziomie 30,8 zł. Tyle właśnie mógłby teoretycznie zaoszczędzić przeciętny posiadacz auta rezygnując z jego użytkowania przez jeden dzień. Istnieje też szansa, że w trakcie Międzynarodowego Dnia Bez Samochodu w dużych miastach osoba, która zrezygnuje z dojazdu do pracy samochodem nie będzie musiała płacić za komunikację miejską. Miasta taką formę promocji przewidują bowiem przeważnie z tej okazji. W pozostałych dniach roku szacując potencjalne oszczędności należałoby natomiast uwzględnić z jednej strony koszty biletów okresowych (np. w Warszawie normalny na 30 dni kosztuje on 100 zł) i koszty biletów w transporcie międzymiastowym, a z drugiej kwotę, którą można otrzymać ze sprzedaży auta. Dla uproszczenia kwoty te pominięto w obliczeniach.



150 milionów złotych wystarczyłoby w Warszawie na zakup prawie 23 tys. m kw. powierzchni użytkowej mieszkań – wynika z danych Home Broker. Taką powierzchnię miałoby około 500 przeciętnych mieszkań dwupokojowych (o pow. 45 m kw.). Co więcej, za tę samą kwotę można byłoby kupić prawie 900 „dwójek” z Łodzi czy Katowicach, gdzie ceny mieszkań są znacznie niższe niż w stolicy.
 


Zamiast kierownicy kilka metrów mieszkania

Jak sytuacja ta wygląda w przypadku jednego gospodarstwa domowego? Potencjalne oszczędności są oczywiście niższe, ale wciąż znaczące. Gdyby przyjąć, że przeciętny użytkownik samochodu osobowego musi liczyć się z wydatkiem na poziomie 30,8 zł, to miesięcznie dałoby to kwotę około 940 złotych, a rocznie 11,2 tys. zł – wynika z szacunków Home Broker. Roczna oszczędność z tytułu rezygnacji z samochodu osobowego pozwoliłaby więc na zakup od niespełna 2 do 3 m kw. przeciętnego mieszkania w mieście wojewódzkim. W efekcie już po kilku latach spędzonych za kierownicą roweru, a nie samochodu można by zaoszczędzić kwotę niezbędną do nabycia skromnej kawalerki w tych miastach.
 


…albo nawet dwa pokoje

Trzeba jednak pamiętać, że około trzy na cztery nieruchomości są kupowane w Polsce z wykorzystaniem kredytu hipotecznego. Warto więc rozważyć, jaką jego kwotę można otrzymać przeznaczając zaoszczędzone 940 zł na obsługę długu – o ile oczywiście potencjalny kredytobiorca posiadałby odpowiednią zdolność kredytową. Przyjmując, że kredyt byłby zaciągnięty w rodzimej walucie na okres 30 lat z oprocentowaniem na poziomie 4,5%, można liczyć na 184,2 tys. zł od banku. Kwota ta wystarczy na zakup ponad 27 m kw. przeciętnego mieszkania w Warszawie. Ponad 40 m kw. można przy zakładanym budżecie kupić w Lublinie, Bydgoszczy, Szczecinie, Katowicach i Łodzi, gdzie poziom cen jest jeszcze bardziej przystępny.
 


Im dalej do pracy, tym większa zdolność

Oczywiście każdy przypadek należałoby rozważyć odrębnie, ale bez wątpienia warto mieć świadomość jak duże koszty potrafi generować posiadanie samochodu. I tak na przykład na zakup paliwa do auta, którym dojeżdżamy do pracy oddalonej o 5 km, pochłonie niespełna 80 zł miesięcznie. Dojeżdżając do pracy z odległości 20 km, musielibyśmy zapłacić za paliwo ponad 300 zł miesięcznie. Są to kwoty niższe niż same koszty utrzymania auta. Miesięcznie mogą wynosić 500 – 600 zł – wynika z szacunków Home Broker. Na tę kwotę składa się utrata wartości samochodu, koszty ubezpieczenia OC oraz koszty napraw i materiałów eksploatacyjnych.


Bartosz Turek
Analityk rynku nieruchomości
Home Broker

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz