29 marca 2017

Rozwód i podział majątku. Komu należy się mieszkanie?

Przeprowadzając rozwód najczęściej mieszkanie dzieli się razem z całym majątkiem. Osoba przejmująca całość mieszkania, przejmuje też zobowiązania ciążące na nim, najczęściej kredyt hipoteczny.

Wspólne mieszkanie jako składnik majątku małżonków
Zgodnie z art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.) za wspólne mieszkanie uznaje się każdy lokal (nieruchomość), który małżonkowie uznawali za wspólne mieszkanie (miejsce życia rodzinnego). Uznanie to jest niezależne od posiadanego do w/w lokalu tytułu prawnego lub jego braku (prawo własności, prawo spółdzielcze, służebność osobista, najem, użyczenie itp.), nawet jeśli stanowi ono własność osoby trzeciej lub majątek osobisty jednego z małżonków. Zatem sam fakt, iż mieszkanie stanowi majątek osobisty jednego z małżonków nie oznacza, iż drugi małżonek nie posiada uprawnienia do zamieszkiwania w takim lokalu. Zgodnie z art. 28¹ k.r.o. jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.

Rozwód a podział wspólnego mieszkania

Uznając, że mieszkanie nie stanowi własności odrębnej jednego z małżonków, w przypadku nieruchomości obowiązują te same zasady, co w przypadku podziału pozostałej części majątku dorobkowego. Nie ma przy tym znaczenia, czy nieruchomość stanowi główną część majątku wspólnego, choć zwykle sąd traktuje tę część majątku szczególnie, w ramach szczególnej troski o zabezpieczenie potrzeb mieszkaniowych współmałżonków i dzieci na gruncie przywołanego k.r.o. Co do zasady, po ustaniu wspólności majątkowej, prawo własności przekształca się we współwłasność w częściach ułamkowych. Po ustaleniu notarialnego lub sądowego podziału, wartość oblicza się na podstawie wartości rynkowej nieruchomości w dniu orzekania o podziale.

Rozwód, podział majątku i kredyt hipoteczny

Kredyt hipoteczny może być zaciągany przez parę małżeńską lub parę pozostającą w wolnym związku. Dla banku nie ma znaczenia sposób i ciągłość pożycia. Na gruncie art. 366 § 1 Kodeksu cywilnego (k.c.) wszystkie osoby przystępujące do danego kredytu są w równym stopniu odpowiedzialne za terminowe i rzetelne jego spłacanie. Jeśli w umowie kredytowej nie znalazł się zapis zwalniający jednego z małżonków ze zobowiązania kredytowego, to po rozwodzie możliwe jest, na podstawie art. art. 519-526 k.c. przejęcie długu przez jednego z małżonków, a tym samym przejęcie prawa do mieszkania, gdyż tylko on będzie ponosił koszty spłaty kredytu hipotecznego i koszty eksploatacyjne nieruchomości. Po zgodniej decyzji eksmałżonków co do takiego rozwiązania, zawierany jest aneks do umowy kredytowej.

Przyznanie przez sąd mieszkania jednemu z małżonków nie oznacza, że drugi jest zwolniony ze zobowiązania kredytowego. Jak powiedzieliśmy, dla banku nie ma znaczenia ciągłość pożycia i rozstrzygnięcia rozwodowe, ale zapisy co do osób zaciągających kredyt i go spłacających. Sąd może zwolnić też jednego z małżonków z obowiązku spłaty długów, ale to orzeczenie nie jest również wiążące dla banku. Drugi małżonek jest wciąż zobowiązany do spłacania kredytu jako dłużnik solidarny. Jednak po spłaceniu kredytu może dochodzić on od eksmałżonka na drodze roszczenia regresywnego zwrotu kwot poniesionych na spłatę zobowiązań wobec banku. Obowiązuje tu droga powództwa cywilnego na gruncie k.c.

Przeniesienie kredytu hipotecznego na jednego z eksmałżonków związane jest z ponowną analizą zdolności kredytowej. W takiej sytuacji pojawiają się dwie komplikacje:
• samodzielnie eksmałżonkowie dysponują tylko jednostkowym dochodem, mniejszym niż sumaryczny;
• obecnie obowiązujące warunki kredytowe są znacznie bardziej restrykcyjne niż warunki kredytów zawieranych przed kilkoma, a nawet kilkunastoma latami.

Należy więc liczyć się z tym, że bank może wystąpić o dodatkowe zobowiązanie, np. na innej nieruchomości. Nie bez znaczenia jest też spadek wartości nieruchomości kredytowanej, która jest jednocześnie zabezpieczeniem kredytu. W przypadku braku możliwości zabezpieczenia przenoszonego kredytu hipotecznego na jednego z eksmałżonków, po konsultacji z bankiem - wyjściem jest sprzedaż mieszkania. Jednak trzeba się liczyć z tym, że wspomniany spadek wartości nieruchomości oraz kredyt indeksowany w obcej walucie (najczęściej franku szwajcarskim), spowodują, że kwota ze sprzedaży nie pokryje całości kredytu hipotecznego.

Orzeczenie o rozwodzie nie skutkuje wstrzymaniem dopłat do oprocentowania kredytu lub powstaniem obowiązku zwrotu otrzymanych dotychczas dopłat w ramach programu „Rodzina na Swoim”. Przepisy regulujące funkcjonowanie programu przewidują kilka sytuacji, które skutkują utratą wsparcia, ale nie ma w nich mowy o rozwodzie. Konsekwencji utraty dopłat nie powoduje również przeniesienie kredytu oraz prawa własności do lokalu na jednego z eksmałżonków.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz