Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Raporty. Pokaż wszystkie posty

14 października 2014

Kiedy kupujemy pierwsze mieszkanie?

Rozważania nad kupnem pierwszego mieszkania należy zacząć od szczerej odpowiedzi na kilka fundamentalnych pytań: Czy jest mi ono niezbędne? Czy jestem gotowy do zamieszkania na swoim? Czy właśnie tego chcę? Według doradców Home Broker, na tym etapie należy m.in. przeanalizować obecne koszty zaspokajania potrzeby mieszkaniowej (np. wynajmu) i porównać z kosztami zakupu własnego lokalu. W niektórych przypadkach może wyjść na to, że najlepszym rozwiązaniem będzie inwestycja w nieruchomość, w inn...

29 stycznia 2014

Ceny mieszkań stabilne od pół roku

Od sześciu miesięcy Indeks Cen Transakcyjnych obrazujący zmiany cen nieruchomości w największych miastach Polski zachowuje się stabilnie. W ujęciu rocznym notujemy dynamiczny wzrost (12,7 proc.), ale to efekt niskiej bazy z końca 2012 r. – wynika z danych Home Broker i Open Finance.

24 stycznia 2014

Ile naprawdę wynoszą dopłaty w MdM?

15-proc. dopłata do kupowanej w ramach Mieszkania dla Młodych nieruchomości może wynieśd mniej niż 12 proc., a przy większej powierzchni, nawet 7 proc. Różnice biorą się ze sposobu wyliczania dopłat oraz polityki niektórych banków, które przy MdM pobierają wyższą marżę.

17 stycznia 2014

Cenę mieszkania można negocjować

Pierwsza cena ofertowa mieszkania zwykle nijak ma się do transakcyjnej, czyli kwoty, za którą ostatecznie zostanie ono sprzedane. Warto przy tym rozróżnid etap urealniania oczekiwao sprzedającego i koocowych negocjacji, które pozwalają obniżyd cenę na ostatnim etapie zakupu.

Budownictwo: Nadal niewiele pozwoleń na budowę

W ostatnich 12 miesiącach oddano do użytkowania 146,1 tys. mieszkao, sami deweloperzy oddali 57,5 tys. mieszkao, a ostatnio tak mało nowych lokali trafiło z ich strony na rynek wiosną 2012 r.

3 stycznia 2014

Oczekiwana rentowność najmu nadal wysoka

Inwestycyjny zakup mieszkania pod wynajem wciąż może dad wysokie stopy zwrotu, najwyższe średnie zyski przynoszą mieszkania w Gdaosku, Łodzi i Warszawie. Warto jednak pamiętad, że każdy przypadek jest tu indywidualny, a każda inwestycja obarczona jest ryzykiem.

9 października 2013

Ceny mieszkań: dynamiczne wzrosty w Krakowie i Warszawie

Indeks Cen Transakcyjnych mieszkań spadł we wrześniu o 0,96 proc., ale rok do roku rośnie o ponad 8 procent. W ujęciu rocznym to największy wzrost rok do roku w sześcioletniej historii wskaźnika.

Indeks Cen Transakcyjnych, liczony na bazie transakcji mieszkaniowych dokonywanych w największych miastach Polski przez klientów Home Broker i Open Finance, spadł w ujęciu miesięcznym drugi miesiąc z rzędu, ale w związku z niskimi notowaniami jesienią 2012 r., w ujęciu rocznym notuje rekordowe wzrosty. W jeszcze dłuższej perspektywie, dwuletniej, ceny mieszkań spadły za to o 6,5 procent. Wrześniowe notowanie ICT to 799,6 pkt.

Indeks Cen Transakcyjnych
 
Źródło: Home Broker, Open Finance

Wśród monitorowanych przez nas miast w ostatnim roku średnie ceny transakcyjne mieszkań najbardziej wzrosły w Krakowie (ponad 14 proc.), Warszawie (12,2 proc.) oraz Białymstoku (9,9 proc.). Znaczne spadki zanotowano w Gdyni (11,8 proc.), a na minusie są też Bielsko-Biała (6 proc.), Łódź (2,9 proc.) i Bydgoszcz (1,3 proc.), przy czym warto zaznaczyć, że w Bielsko-Białej i Gdyni dochodzi do dużo mniejszej liczby transakcji niż średnio na rynku, co oznacza, że wpływ jednej tańszej inwestycji na całościowy wygląd rynku mógł być znaczny, a znaczenie tych miast dla ogólnego obrazu rynku nieruchomości w Polsce jest niewielkie. W ujęciu miesięcznym największy wzrost cen zaobserwowaliśmy w Toruniu (2,6 proc.), a spadek w Gdyni (2,3 proc.).

Sygnały o ożywieniu na rynku nadchodzą także z innych stron. Znacznie wzrosła liczba transakcji mieszkaniowych dokonanych przez klientów. W ostatnich trzech miesiącach było ich o 30 proc. więcej niż w okresie styczeń-marzec tego roku. Z drugiej strony pozytywne dane napływają także z Narodowego Banku Polskiego, który poinformował, że w sierpniu 2013 r. saldo zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytów hipotecznych w złotych wzrosło o prawie 2 mld zł.


Poprawa sytuacji na rynku nieruchomości to efekt kilku czynników, z których najsilniej działającym są posunięcia Rady Polityki Pieniężnej, która ośmiokrotnie obniżyła stopy procentowe (łącznie o 225 punktów bazowych). Niskie stopy procentowe to atrakcyjnie oprocentowane kredyty i nieatrakcyjnie oprocentowane lokaty. Mamy więc z jednej strony grupę klientów, których do inwestycji w nieruchomości zachęca tanie finansowanie z banku, a z drugiej na rynek wchodzą osoby z gotówką w portfelu, które nie mają ochoty przedłużać lokat na 2,5 lub 3 procent.

Duży wpływ na sytuację na rynku ma także zbliżająca się rocznica wygaszenia programu rządowych dopłat Rodzina na Swoim. W 2012 r. i na początku 2013 r. skorzystało z niego ponad 55 tys. gospodarstw domowych (średnio co czwarty kredyt w 2012 r.), a w związku z obowiązującymi limitami cen nieruchomości kwalifikujących się do programu, sprzedawało się więcej tanich mieszkań. Teraz ich udział w rynku zmalał (klienci oczekują na następcę RnS, czyli program Mieszkanie dla Młodych, który na rynku ma pojawić się na początku przyszłego roku, ale tam limity będą o ok. 10 proc. wyższe), co przełożyło się na wzrost średnich cen transakcyjnych. Jesienią 2012 r. zbliżał się koniec cRnS i wielu sprzedających decydowało się na obniżki cen, by skorzystać ze zwiększonego popytu i sprzedać nieruchomość.

Koniec ubiegłego roku był okresem niskich notowań Indeksu Cen Transakcyjnych, obecne odczyty odnoszone są do niskiej bazy, stąd nawet kilkunastoprocentowe wzrosty na niektórych rynkach. Oczekujemy, że aktualna sytuacja na rynku nieruchomości potrwa do końca roku, a od stycznia czekają nas istotne zmiany na rynku kredytów hipotecznych: oprócz pojawienia się programu rządowych dopłat Mieszkanie dla Młodych, warto pamiętać o wchodzącej w życie nowej rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego, która wprowadzi obowiązkowy 5-proc. wkład własny do każdego kredytu. To może spowodować zastój na rynku i spadek cen zwłaszcza w pierwszych miesiącach roku.

Marcin Krasoń, Home Broker, nr tel. 609 980 403, marcin.krason@homebroker.pl
Współpraca: Bernard Waszczyk, Open Finance

3 października 2013

MdM: Dopłaty w stolicy dwa razy wyższe niż na Lubelszczyźnie

Ponad 25 tys. zł dopłaty w ramach rządowej pomocy będą mogli otrzymać młodzi ludzie kupujący nowe mieszkanie w Gdańsku, Poznaniu i Warszawie. Z miast wojewódzkich najniższe dopłaty będą w Rzeszowie – maksymalnie 18,7 tys. zł.

Choć program Mieszkanie dla Młodych najprawdopodobniej znajdzie się w ofercie banków dopiero w pierwszym kwartale 2014 r., już dziś można wyliczyć limity cen mieszkań kwalifikujących się do programu oraz wysokość dopłat, które obowiązywać będą do końca I kw. 2014 r.

„Ustawa o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez ludzi młodych” ma wspierać osoby do 35 roku życia (w przypadku małżeństwa wystarczy, by warunek spełniało jedno z małżonków, a wniosek musi być złożony do końca roku kalendarzowego, w którym beneficjent ukończył 35 lat) w zakupie pierwszego mieszkania. Program, nazwany popularnie „Mieszkanie dla Młodych”, promuje rodziny z dziećmi. Single i pary bezdzietne mogą otrzymać 10 proc. wartości odtworzeniowej kupowanego mieszkania, a beneficjenci z dziećmi 15 proc. Przy czym jeśli w ciągu pięciu lat od transakcji urodzi się trzecie bądź kolejne dziecko, zostanie wypłacone kolejne 5 proc.

Warto przy tym pamiętać, że dopłaty będą dostępne dla osób kupujących mieszkania o powierzchni do 75 mkw lub domy o powierzchni do 100 mkw (o 10 mkw więcej dla rodziców z trójką dzieci) tylko z rynku pierwotnego, a dopłata będzie liczona dla maksymalnie 50 mkw., co oznacza, że kupujący 50-metrowe mieszkanie otrzymają taką samą dopłatę jak nabywcy większego lokalu.

Warunkiem koniecznym jest zmieszczenie się nieruchomości w limicie cenowym. Limity te, różne dla poszczególnych gmin i ogłaszane przez Bank Gospodarstwa Krajowego, będą liczone jako 110 proc. średniej z dwóch ostatnio ogłoszonych wartości wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 mkw powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. W większości województw wskaźniki są ogłaszane na przełomie marca i kwietnia oraz września i października, wyjątkiem jest woj. pomorskie, gdzie występuje kwartalne przesunięcie.

Home Broker policzył limity, jakie obowiązywać będą w IV kw. 2013 r. i I kw. 2014 r. Oczywiście najdroższe mieszkania kupić będzie można w Warszawie. Limit ceny metra kwadratowego w stolicy wynosić będzie 5864,65 zł, a dopłata do jednego mkw mieszkania wyniesie 533,15 zł, co oznacza, że maksymalnie będzie można otrzymać 26,66 tys. zł. Dopłata w kwocie przekraczającej 25 tys. zł będzie możliwa także w Gdańsku i Poznaniu (odpowiednio 519,95 zł za mkw i 509,50 zł za mkw), w miastach tych maksymalna cena nieruchomości kwalifikujących się do programu wynosić będzie do końca pierwszego kwartału 2014 r. 5718,35 zł i 5604,50 zł.


Na najniższe dopłaty w miastach wojewódzkich liczyć mogą rzeszowianie (18,66 tys. zł przy limicie cenowym na poziomie 4105,20 zł za mkw), a mniej niż 20 tys. zł maksymalna kwota pomocy wyniesie też w Opolu, Białymstoku, Lublinie oraz Gorzowie i Zielonej Górze. W pozostałych miastach wojewódzkich będzie to kwota od 20 do 25 tys. zł (od 400 do 500 zł na mkw nieruchomości).

W MdM wprowadzono rozróżnienie na gminy przyległe do miast wojewódzkich i resztę województwa. I tu mamy ciekawostkę, bo limity i dopłaty wcale nie będą najwyższe w okolicach Warszawy, a w gminach sąsiadujących z Gdańskiem, gdzie do programu kwalifikować się będą mieszkania w cenie do 5221,70 zł, a maksymalna dopłata wynieść może 23,7 tys. zł. Od podwarszawskich gmin wyższe limity mieć będą jeszcze miejscowości pod Poznaniem, Krakowem, a nawet pod Łodzią.

Najniższe limity obowiązywać będą w województwach ściany wschodniej oraz woj. świętokrzyskim. Lubelskie jest jedynym województwem, w którym limit cenowy będzie niższy niż 3 tys. zł (2970,37 zł). Dopłata do jednego mkw wyniesie tam 270,03 zł, a maksymalna łączna kwota pomocy 13,5 tys. zł (50,1 proc. dopłaty dla Warszawy).

Wsparcie będzie miało formę wkładu własnego do kredytu hipotecznego (przy czym kredyt musi być zaciągany w złotych, na przynajmniej 15 lat i stanowić co najmniej połowę ceny zakupu mieszkania), nie skorzystają więc z niego osoby nabywające mieszkanie za gotówkę. Kupowane mieszkanie musi być pierwszym dla danej osoby i służyć jedynie celowi mieszkaniowemu. Nabytego mieszkania nie będzie można sprzedać szybciej niż po pięciu latach, taki krok grozi obowiązkiem zwrotu części dopłat.

W projekcie ustawy znalazł się także zapis mówiący, iż w przypadku przekroczenia w danym roku limitu pieniędzy przeznaczonych na program, BGK wstrzyma przyjmowanie wniosków o dofinansowanie z terminem na dany rok. Banki będą musiały wówczas zaprzestać sprzedaży tego rodzaju kredytów i poczekać na początek roku. Na kolejne lata (od 2014 do 2018 r.) przeznaczono na Mieszkanie dla Młodych od 600 do 762 mln zł. Przyjmując średnią dopłatę w kwocie 20 tys. zł oznacza to, że roczny budżet wystarczy na 30-40 tys. kredytów rocznie. Taka liczba raczej nie powinna zostać przekroczona. Wprawdzie Rodzina na Swoim w szczytowym okresie cieszyła się większą popularnością (ponad 50 tys. kredytów rocznie), ale warto pamiętać, że obejmowała ona także rynek wtórny i przez pewien czas miała wyższe limity cenowe.

Marcin Krasoń